![]() |
|
| Lyrics > J > Jacek Kaczmarski > Oblawa | 0-9 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z | |
| Jacek Kaczmarski - Oblawa Lyrics: | ||
Skulony w jakiejs ciemnej jamie smaczniem sobie spal I spaly male wilczki dwa, zupelnie slepe jeszcze Wtem stary wilk przewodnik, co zycie dobrze znal leb podniosl, warknal groznie, az mna szarpnely dreszcze Poczulem wokol siebie nienawistna won Won, ktora tlumi wszelki spokoj, zrywa wszystkie sny Z daleka ktos, gdzies krzyknal krotki rozkaz: gon! I z czterech stron wypadly na nas cztery goncze psy! Oblawa, oblawa na mlode wilki oblawa Te dzikie zapalczywe, w gestym lesie wychowane Krag sniegu wydeptany, w tym kregu plama krwawa I ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Ten, ktory na mnie rzucil sie, niewiele szczescia mial Bo wypadl prosto mi na kly i krew trysnela z rany Gdym teraz ile w lapach sil przed siebie prosto rwal Ujrzalem mlode wilczki na strzepy rozszarpane Zginely slepe ufne tak, puszyste klebki dwa Bezradne na tym swiecie zlym nie wiedzac, kto je zdlawil I zginie wilk takze stary wilk, choc zycie dobrze zna Bo z trzema na raz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi http://www.free-lyrics.org Oblawa, oblawa na mlode wilki oblawa Te dzikie zapalczywe, w gestym lesie wychowane Krag sniegu wydeptany, w tym kregu plama krwawa I ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Wypadlem na otwarta przestrzen piana z pyska toczac Lecz tutaj tez ze wszystkich stron zla mnie otacza won A mysliwemu, co mnie dojrzal juz sie smieja oczy I reka pewna niezawodna podnosi w gore bron Rzucam sie w bok i na oslep gnam, az ziemia spod lap pryska I wtedy pada pierwszy strzal, co kark mi rozszarpuje Pedze, slysze jak on klnie, krew mi plynie z pyska On strzela po raz drugi, lecz teraz juz pudluje Oblawa, oblawa na mlode wilki oblawa Te dzikie zapalczywe, w gestym lesie wychowane Krag sniegu wydeptany, w tym kregu plama krwawa I ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! Wyrwalem sie z oblawy tej, schowalem w jakis las Lecz ile szczescia mialem kazdy chyba przyzna Lezalem w sniegu jak nie zywy dlugi, dlugi czas Po strzale zas na zawsze mi zostala krwawa blizna Lecz nie skonczyla sie oblawa i nie spia goncze psy I gina ciagle wilki mlode na calym wielkim swiecie Nie dajcie zedrzec z siebie skor, broncie sie i wy O, bracia wilcy broncie sie nim wszyscy wyginiecie Oblawa, oblawa na mlode wilki oblawa Te dzikie zapalczywe, w gestym lesie wychowane Krag sniegu wydeptany, w tym kregu plama krwawa I ciala wilcze klami gonczych psow szarpane! View more Jacek Kaczmarski Song Lyrics: Jacek Kaczmarski - Mury Lyrics Jacek Kaczmarski - Nasza Klasa Lyrics Jacek Kaczmarski - Oblawa Lyrics Jacek Kaczmarski - Miedzy Nami Lyrics Jacek Kaczmarski - Lekcja Historri Klasycznej Lyrics Jacek Kaczmarski - Nie lubie Lyrics Jacek Kaczmarski - Wedrowka z Cieniem Lyrics Jacek Kaczmarski - Katyn Lyrics Jacek Kaczmarski - Przyczynek Do Legendy O Sw. Jerzym Lyrics Jacek Kaczmarski - Zrodlo Lyrics |
| © 2009 All Rights Reserved. Charts Reset Weekly. All lyrics are property of their respective owners and are strictly for educational use only. |